Wkrótce

Wakacje z Bogiem 2017 - relacja


Dnia 26 czerwca 2017r. dziewczęta ze scholii i ministranci z naszej piotrkowickiej parafii udali się na trzecie już ,,Wakacje z Bogiem”. W tym roku był to wyjazd tygodniowy.
Pierwszego dnia we wczesnych godzinach ruszyliśmy z Piotrkowic. Podróż zaczęliśmy od wspólnej modlitwy, aby prosić o bezpieczną i szczęśliwą drogę. Zatrzymaliśmy się w Krakowie, tam był pierwszy punkt naszej wycieczki. Udaliśmy się do Ogrodu Doświadczeń im. Stanisława Lema. Tam zostaliśmy podzieleni na dwie grupy, każda z osobnym przewodnikiem spacerowała po ogrodzie. W tym miejscu można doświadczalnie sprawdzić jak zachodzą różne zjawiska wokół nas. Dzięki przewodnikom dowiedzieliśmy, dlaczego one zachodzą. Po zwiedzaniu parku udaliśmy się na Tauron Arenę Kraków. Na miejscu mogliśmy wejść do takich miejsc jak szatnie, salę konferencyjną i wiele innych. Najwięcej emocji wzbudziły jednak loże vip, a zwłaszcza loża prezydencka. Ostatnim miejscem, które zwiedziliśmy w urokliwym Krakowie było Opactwo Cystersów w Mogile. W kościele wysłuchaliśmy historii zakonu, następnie udaliśmy się do przyklasztornego ogrodu. Zachwyt wzbudziły w nas przede wszystkim piękne róże. Na zwiedzaniu opactwa zakończyliśmy dzień w Krakowie i udaliśmy się w dalszą drogę do Kasiny Wielkiej. Na miejsce dotarliśmy w godzinach popołudniowych. Miejscem naszego pobytu był Ośrodek Rekolekcyjno-Rekreacyjny na Śnieżnicy (840 m.n.p.m). Nasze bagaże zostały wwiezione specjalnym samochodem terenowym, a my pieszo dotarliśmy do celu. Mimo zmęczenia po zwiedzaniu Krakowa, sprawnie znaleźliśmy się na miejscu. Po zjedzeniu obiadokolacji i przydzieleniu pokoi, udaliśmy się do kościoła św. Jadwigi na naszą pierwszą w tym miejscu Mszę Św.

Kolejny dzień rozpoczęliśmy modlitwą, gimnastyką i śniadaniem. Przed południem mieliśmy gości. Przyjechała do nas rodzina misyjna (państwo Edyta i Michał Jarosz wraz z dziećmi). Poprzez gry i zabawy przypominali nam o Bogu i jego miłości. Podczas jednej z gier zobaczyliśmy, w jaki sposób tworzą się plotki. Była to pouczająca gra dla nas wszystkich. Jedna z zabaw pokazała nam jak ważna jest współpraca. Czas z rodziną misyjną był bardzo udany. Oprócz zabaw i gier ruchowych, mogliśmy także przemyśleć swoje zachowanie. To była dobra lekcja dla nas wszystkich. Podczas obiadu podziękowaliśmy państwu Jarosz za czas, który spędzili z nami. Następnie udaliśmy się na wędrówkę w góry. Naszym celem była Mogielica (1170 m.n.p.m.) - najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego. Mimo że pogoda nie była zbyt sprzyjająca (było duszno i zanosiło się na burzę), spokojnie zdobyliśmy szczyt. Na miejscu weszliśmy na wieżę widokową. Widoki, które ujrzeliśmy zapierały dech w piersiach. Zejście z góry odbyło się szybciej niż wejście na nią. Zmęczeni, ale szczęśliwi dotarliśmy do Kasiny Wielkiej. Musieliśmy jeszcze wejść na szczyt do schroniska, ale to nie było już takie trudne. Tak jak codziennie, odprawiliśmy także Mszę Św.

W środę, od razu po śniadaniu zeszliśmy do autokaru i udaliśmy się do Koninek. Z tego miejsca zaczęliśmy naszą kolejną górską wędrówkę. Po kilkugodzinnej wędrówce osiągnęliśmy cel - Turbacz (1310 m.n.p.m.) . Świeciło słońce, była przyjemna pogoda na spacer, dlatego nasza wspinaczka poszła sprawnie i bez większych opóźnień. Silniejsi pomagali młodszym wejść na gorę. Na miejscu odprawiliśmy Mszę św. polową. Mimo warunków plenerowych, nie zabrakło gry na gitarze i śpiewu scholii. Dużo czasu na szczycie spędziliśmy na nabranie sił. Gdy zeszliśmy, odpoczywaliśmy na polanie. Po dotarciu do schroniska zjedliśmy obiad i mieliśmy czas wolny. Dzień zakończyliśmy odśpiewaniem Apelu Maryjnego przed figurką Matki Bożej.

Kolejnego dnia (29 czerwca) z racji imienin naszych Piotrów i Pawłów świętowaliśmy. Rano została odprawiona Msza św. w intencji solenizantów, na której zakończenie złożyliśmy życzenia Piotrom i Pawłom, którzy byli wśród nas. Na ręce brata Piotra zostały złożone także polne kwiaty. Po śniadaniu mieliśmy czas wolny. Niektórzy grali w piłkę, inni korzystali z trampoliny, każdy spędzał czas tak jak chciał. Jednocześnie trwały przygotowania do wieczornego ogniska. Gdy wszystko było gotowe poszliśmy na boisko. Tam odbył się ,,chrzest’’, osób które po raz pierwszy pojechały na ,,Wakacje z Bogiem”. Pani Karolina przebrała się za królową lasu, a starsi koledzy za leśnych skrzatów. Przeszkody, z którymi musieli się zmierzyć to m.in. chodzenie po szyszkach, zjedzenie ,,magicznej mikstury’’ i wypicie ,,czarodziejskiego napoju”, dodatkowo chłopcy robili fryzury dziewczętom, a dziewczyny robiły po dwie piłkarskie ,,kapki’’. Na zakończenie, każdy kto przeszedł ,,chrzest” otrzymał nowe leśne imię. Przez resztę wieczoru smażyliśmy kiełbaski, graliśmy w piłkę i śpiewaliśmy.

W piątek część z nas wybrała się do Kasiny Wielkiej. Poszliśmy do miejscowego kościoła parafialnego i pod dom polskiej biegaczki narciarskiej - Justyny Kowalczyk. Następnie spacerkiem dotarliśmy na stację, skąd wyciągiem krzesełkowym wjechaliśmy na szczyt i znowu znaleźliśmy się w schronisku. Grupa, która cały czas była na terenie ośrodka, wraz z bratem Piotrem, robiła plecione różańce ze sznurka. Po obiedzie wybraliśmy się do Obserwatorium Astronomicznego na Lubomirze. Na miejscu wysłuchaliśmy historii obserwatorium. Niestety przez zachmurzone niebo, nie mogliśmy zobaczyć słońca i przyjrzeć mu się bliżej przez teleskop. Zdobyliśmy jednak kolejny beskidzki szczyt - Lubomir (904 m.n.p.m.) . Po kolacji przywitaliśmy kolejnego opiekuna - panią Mariolę Guzy, która opiekowała się nami już do końca wyjazdu.

Kolejny dzień spędziliśmy na miejscu, w schronisku. Czas upłynął nam na wspólnej integracji i różnych grach i zabawach na świeżym powietrzu. Na Mszy św. pożegnaliśmy brata Piotra i panią Karolinę, podziękowaliśmy im za opiekę nad nami, wspólny czas. Zaraz po niej wrócili oni do Piotrkowic, a my dalej kontynuowaliśmy czas na świeżym powietrzu. Wieczorem, mimo deszczu, udało nam się rozpalić ognisko. Pogoda poprawiła się, więc mogliśmy tak jak ostatnio, grać w siatkę. W nocy odbyła się ,,zielona noc”. Prawie każdy został wysmarowany pastą do zębów.

Ostatniego dnia naszych ,,Wakacji z Bogiem’’ uczestniczyliśmy w niedzielnej Eucharystii. Następnie udaliśmy się na stację kolejową, skąd przejechaliśmy pociągiem retro do Skansenu Taboru Kolejowego w Chabówce. Jechaliśmy nim około godziny. Podczas drogi podziwialiśmy górskie krajobrazy. W Chabówce zastał nas deszcz, ale nie przeszkodziło nam to w dobrej zabawie. Na miejscu odbywała się impreza z cyklu ,,Lato z Parowozami”, w której wzięliśmy udział. Po ukończeniu zadań otrzymaliśmy nagrody. Jedną z atrakcji, która cieszyła się dużym zainteresowaniem wśród nas, było malowanie twarzy. Większość dziewczyn miała namalowane kwiaty. Wśród chłopców było wiele motywów, jednym z nich był lew. Po zakończeniu zabawy w Chabówce, wróciliśmy do Kasiny Wielkiej, spakowaliśmy bagaże i ruszyliśmy w drogę powrotną do Piotrkowic. Około godziny 22 byliśmy na miejscu.
Każdy z nas uważa wyjazd za bardzo udany. Był to czas wspólnej zabawy, przygód, ale także modlitwy i przemyśleń. Radość z każdego kolejnego zdobytego szczytu była większa od zmęczenia górską wyprawą. Dziękujemy naszym opiekunom za opiekę nad nami podczas całego pobytu. Mamy nadzieję, że za rok znów pojedziemy na ,,Wakacje z Bogiem”.

Klaudia Moskwa

Zdjęcia w galerii.



« wstecz




Wróć do Aktualności

Polecamy

Loreto Chmielnik Nasza Szkoła Nasze Loreto Głos Karmelu e-religijne.pl Szkoła Starostwo

Piotrkowice, ul. Kościelna 1, 26-020 Chmielnik, tel. 41 354 90 09