Czytelnia

Szkaplerz - znakiem życia na wzór Maryi


Umiłowani przez Chrystusa i Jego Matkę Maryję!

Szkaplerz to znak opieki matczynej, znak świadczący o tym, że Maryja jest naszą Matką. Przez szkaplerz doświadczamy Jej dobroci, a ta dobroć Matki jest ogromna. Przyjmujemy Jej szatę jak tarczę, która chroni nas przed atakami szatana, ponieważ moc odzienia Maryi rozciąga się na życie doczesne i wprowadza w wieczne. Nie możemy pozostać obojętnymi wobec tej obietnicy właśnie dlatego, że wiąże się ona ze śmiercią człowieka, z jego nadzieją życia wiecznego. Nie możemy pominąć tego objawienia milczeniem.

Jeden z francuskich myślicieli wyznał przed śmiercią: We wszystkim innym może być jakaś maska, lecz w tej ostatniej roli sam na sam i w cztery oczy ze śmiercią nie ma co już ukrywać, trzeba gadać ludzkim głosem, trzeba pokazać, co tam jest ukryte, na dnie sakwy.

Trzeba przyjąć znaki Bożej nadziei. Szkaplerz chce nas zachęcić, byśmy przyjęli nadzieję zbawienia. Zbawienie! Bóg chce przede wszystkim od nas tego, żebyśmy wyciągnęli ręce po zbawienie, po miłosierdzie. Tak uczynił św. Szymon Stock – wyciągnął ręce, puste ręce i otrzymał ten wielki znak nadziei – szkaplerz św.

Św. Teresa od Dz. J. powiedziała: Jest tylko jeden sposób zmuszenia Pana Boga, aby nas wcale nie sądził: stanąć przed Nim z pustymi rękami. Ja, gdybym żyła nawet 80 lat, byłabym zawsze jednakowo uboga. Nie umiem robić oszczędności. Wszystko, co mam, natychmiast rozdaję, by kupować za to dusze. Nie spocznę do końca świata, dopóki będą dusze, które trzeba zbawić. Zdaje mi się, że dla ofiary miłości nie będzie sądu…

Uznano, że ta wypowiedź św. Teresy jest genialna i określa właśnie to, czym powinno być chrześcijaństwo w swojej istocie. Winno być przyjmowaniem miłosierdzia Bożego, zbawienia i współpracy z łaską Bożą. Nie to, co ja sam wypracuję, ale przede wszystkim to, co otrzymuję, współpracując z łaską Bożą, pomaga mi osiągnąć zbawienie.

Dzisiaj jakże często się mówi, że tylko człowiek jest miarą wszystkiego. Powtarza się za filozofem greckim Protagorasem: Tylko człowiek, tylko to, co on wymyśli, tylko to, co on z siebie wydobędzie. My, wierzący w Chrystusa, mówimy po stokroć: Nie! Tylko Bóg się liczy, Jego miłosierdzie, Jego łaska. Przede wszystkim On, a my mamy przychodzić do Boga i czerpać z tego, co On nam daje. Człowiek bez nadziei, nie liczy na Boga, odchodzi od sensu swego istnienia. Nie jest w pełni sobą, gdy przekreśla swoja wieczność, swoje zbawienie. Człowiek jest skierowany ku nieśmiertelności, ku wieczności, ku Bogu żyjącemu. Słusznie pisze Marsel: Nadzieja być może stanowi ten sam materiał, z którego uczyniona jest nasza dusza. Nawet Jean Paul Sartre zauważył, że: Nadzieja jest częścią człowieka, wychyleniem się człowieka w przyszłość. My jesteśmy ludźmi nadziei, bowiem liczymy na Boga. Liczymy na Jego miłosierdzie, i dlatego przyjmujemy te wszystkie znaki miłosierdzia. Przyjmujemy również Szkaplerz święty, jako znak zbawienia.

Niech szkaplerz towarzyszy naszemu życiu. Niech on będzie znakiem naszej modlitwy. Niech on będzie zawsze z nami. Niech przenika naszą codzienność. Wtedy, gdy życie Maryi przenika ludzką powszedniość, naszą codzienność, wtedy jesteśmy w świecie Szkaplerza świętego. W świecie obietnic, obietnic cudownych i wielkich, ponieważ jest rzeczą niemożliwą, żeby ci, którzy żyją Ewangelią, ci, którzy żyją Jezusem, nie byli zbawieni. Kto żyje Chrystusem, kto jest w Nim, jest Nim odziany.

Patrzymy z ufnością w naszą codzienność. Idziemy naprzód z nadzieja. Bądźmy pewni, że Bóg jest i że jest Miłością; że jest zbawienie, że jest miłosierdzie. I pełni nadziei wyciągajmy ręce po Szkaplerz św. I nie zapominajmy go nosić i żyć tym co on oznacza. A szkaplerz do dzisiaj noszę… – mówił Ojciec św. Jan Paweł II. Nośmy go i my. Nosząc szkaplerz na piersi, idźmy za Maryja, Gwiazdą Nowej Ewangelizacji. Idźmy po zbawienie, po miłosierdzie. Niech nas prowadzi w codziennym życiu Matka Boża Szkaplerzna.

Ks. Abp Stanisław Nowak


« wstecz

Polecamy

Szkoła Loreto Nasze Loreto Głos Karmelu Nasza Szkoła Chmielnik e-religijne.pl Starostwo

Piotrkowice, ul. Kościelna 1, 26-020 Chmielnik, tel. 41 354 90 09